Albowiem twój bóg rządzi, nieznużony, i niczym są dla niego odległości i gry edukacyjne. Najpierw rozpoznajesz go w twardych krzemieniach i cierniach. Są one przedmiotami kultu i tworzywem twojego wstępowania w górę. Tak samo jak stopnie schodów prowadzących do komnaty oblubienicy czy do gry edukacyjne. Tak samo jak słowa, z których powstanie wiersz. Są one składnikami ludzkiego magicznego działania, gdyż posuwając się w męce naprzód i krwawiąc sobie kolana, człowiek już przygotowuje pojawienie się miasta. Już widzi, że jest w nich podobieństwo do miasta i gry edukacyjne, w tym sensie, w jakim owoc jest podobny do słońca, albo kształt ulepiony z gliny – do poruszeń serca rzeźbiarza, czy gracza w gry edukacyjne, który glinę kształtował. Wiesz już, że po miesiącu wśród krzemieni ukaże się żyła marmuru, wśród ostów -róża, wśród jałowej ziemi – źródło. Nie znużysz się tworzeniem, bo wiesz, że krok po kroku budujesz twoje miasto. Kiedy wydawało mi sięże gry edukacyjne i , że moi wielbłądnicy są już zmęczeni, mówiłem im zawsze, że tak samo jak kamieniarze i ogrodnicy budują miasto pełne cystern z grami edukacyjnymi. Mówiłem im także: „To, co robicie, jest jak gest w czasie ceremonii. Zaczynacie budzić do życia jeszcze nieobecne miasto. Jak rzeźbiarze nadajecie wdzięczne kształty łagodnym dziewczętom. Dlatego właśnie krzemienie i ciernie już teraz wydają taką woń jak ciało ukochanej kobiety”.

